January 1944

Tułaczka

Maria Sulma

Wspomnienia Marii Sulmy urodzonej 15 sierpnia 1928 Poprzedni fragment nazywa się ,,Uzbekistan" i powinien być na tej stronie. Z obozu przejściowego w Pachlewi zawieźli nas do Teheranu. Tam spędziliśmy prawie rok. W stolicy Iranu były 4 polskie obozy. W pierwszym i drugim byli cywile, w trzecim znajdowało się sanatorium gdzie trafiali chorzy na malarie i czerwonkę. W czwartym znajdowało się wojsko. Z persami trwał ożywiony handel cukier wymienialiśmy za chinine a przyznawane nam posiłki na wodę. Stamtąd wyjechaliśmy do Aufchazu gdzie spędziliśmy 2 miesiące i zabraliśmy się do karaczy w Indiach. Gdzie czekaliśmy na okręt do polski. Okręt zabrał nas do Mombasy a stąd pociągiem do Tangeru tam byliśmy już w 1945. Znajdował się ogromny polski obóz gdzie mieszkało około 14 tys Polaków. Obozy znajdowały się jeszcze w Ifundzie, Kidugali, Rodezji i Masindzie, Skąd dzieci przyjeżdżały do szkoły w Tangru. Spędziliśmy tam około 3 lata. Rodzice zajmowali się wypalaniem cegieł, budowali świetlice nawet dwie. Nasze domy były okrągłe pozbawione sufitu kryte fartuszkami z suchych liści palmy, była bieżąca woda, były jedno okno bez szyby ale z okiennicą. W takim domku mieszkały 3 osoby. W obozie znajdowała się jedna wielka kuchnia i każdy stawiał swój garczyk na płycie i sobie gotował. Dostawialiśmy mięsa bo aż 3 kg dziennie, wode i suchy prowiant.

dyskutuj
comments powered by Disqus